Pa sutnaści, heta ŭsim viadomy bodzi-art — vid mastactva, u jakim pałatnom dla mastakoŭ słužyć cieła čałavieka. Sama nazva hetaha prajekta kaža, što tut niama nijakich ramak.

Hałoŭnaja hierainia nazyvaje heta zrazumiełym słovam — «biespriedieł», a dapamahajuć jaho stvaryć viadomyja ŭ Mahilovie dziejačy mastactva: mastaki Vadzis Krasoŭski i Aksana Kraśnickaja, Iren Łosieva, fatohraf Vasil Malinin. Mahčyma, hety śpis papoŭnicca i inšymi majstrami.

Plus da ŭsiaho, u roli mastaka vystupaje taksama i sama madel. Dziŭna, ale jana nikoli nie dumała raniej, što voźmie ŭ ruki pendzal naroŭni z sapraŭdnymi prafiesijnymi mastakami.

Ale vyjšła tak: majstry raśpisvajuć jaje cieła, jak bačać jany. Fatohraf zdymaje na kamieru. Potym hetyja fota razdrukoŭvajucca, a dalej — Ajrys dapracoŭvaje tvory z dapamohaj farbaŭ užo tak, jak bačyć ich sama.

«Hołaje mastactva», z adnaho boku, moža ździvić abo šakavać niepadrychtavanaha biełarusa. Mienavita tamu pakul što staronka prajekta ŭ instahramie časova «pad zamkam». Sajt Magilev.by vystupiŭ tolki ŭ roli niejkaj «zamočnaj adtuliny», praź jakuju možna padhledzieć, što tam adbyvajecca.

I adrazu možna adznačyć — ničoha takoha, što možna było b ubačyć u filmach «dla darosłych». Tut tolki tvorčaść.

Cieła čałavieka — samo pa sabie tvor mastactva, voś tolki ŭbačyć heta moža nie kožny. A mastaki z dapamohaj farbaŭ dapamahajuć ubačyć nam, prostym śmiarotnym, pryhažość, jakaja jość u zvyčajnym čałavieku z usimi jaho zahanami, niedachopami, prablemami, emocyjami, pačućciami.

Ajrys maryć, što «biespriedieł» vyjdzie za ramki internetu žyŭcom, kali ŭsie buduć da hetaha hatovyja. Mahčyma, źjavicca halereja, dzie možna budzie pravodzić pierformansy, tancavać i malavać, dzie składucca razam adrazu niekalki vidaŭ mastactva.

U hetym prajekcie hałoŭny piersanaž — Ajrys. Niahledziačy na ŭsie pierypietyi, jakija adbyvalisia ŭ jaje žyćci, jana nie złamałasia, znajšła siabie i stała takoj ža jarkaj ŭnutry, jak i zvonku.

Prosta jak na ŭsich hetych fota. Kali b jana nie prajšła toj składany šlach, jaki padrychtavaŭ dla jaje los, nie było b jaje takoj, nie było b hetaha prajekta.

Dziaŭčyna rasła ŭ biednaści, dziakujučy jozie spraviłasia z zaležnaściami: ałkaholnaj, tytuniovaj i charčovaj, da jakich nie viartajecca ŭžo šmat hadoŭ.

«Ja rasła, jak kuścik pad aknom»

Siamja Iryny žyła, pa jaje słovach, pa-žabracku. Hrošaj chapała ŭ najlepšym vypadku na ježu. Vopratku mama kuplała nie takuju, jakuju chaciełasia b junaj dziaŭčynie, kab padkreślić svaju žanockaść, a tuju, na jakuju chapała hrošaj: dziciačuju, miechavatuju, niedarečnuju.

«Ja rasła, jak kuścik pad aknom, jaki palivali — i jon ros», — vobrazna apisvaje svajo dziacinstva Ajrys. — Navat na vypuskny paśla 9 kłasaŭ mnie strašna było skazać mamie, što ja ŭžo darosłaja i mnie patrebna inšaje adzieńnie.

Tufli pajšli hladzieć u dziciačy adździeł, a ŭ nas u kłasie dzieŭki ŭžo čołki-čubki łakam zalivali, vusny farbavali. Sukienku kupili zialonuju ź biełymi ŭstaŭkami — žudasna. Nu, nie było ŭ nas hrošaj niešta pryhožaje kupić. Ale ja apranuła jaje i pajšła. Tady było takoje paniaćcie: baćki dali — prymaj. Heta byli ciažkija časy, kali ŭsie čaŭnočyli. Mama niejkija spadnicy šyła, jeździła ŭ Smalensk, pradavała. Ja nie kryŭduju na svaich baćkoŭ. Mienavita dziakujučy hetamu ja stała toj, jakaja ja ciapier».

«Mnie chaciełasia malavać i tancavać»

«Z małych hadoŭ mnie chaciełasia malavać i tancavać, — praciahvaje žančyna. — Hadoŭ u 14 ja pryjšła ŭ DK «Chimvałakno» na tancy. Prychodžu: vysokaja, chudzieńkaja, hnutkaja — płastyka była ad pryrody.

Mianie pahladzieli, ubačyli, jak ja apranutaja: u «padrypanych» krasovačkach, starych štanach, maječcy. Mnie skazali: my voźmiem ciabie ŭ asnoŭny kalektyŭ, ale voś stolki kaštujuć tufli, stolki kaštuje sukienka… I zapisali ŭsio heta na papierku. Ja vyjšła z «Chimvałakna», skamiačyła papierku, vykinuła ŭ śmietnik. Na hetym tancy maje skončylisia».

Malavać taksama Iryna sprabavała. Dla hetaha baćki dziaŭčyncy ŭsio kuplali: vatmany vialikija, ałoŭki…

«Hadoŭ u 12 ja malavała mulciašak usialakich, pryrodu zmaloŭvała. U mianie ŭsia ściana była ŭ malunkach. Škada, što ciapier usio heta vykinuli».

Źviazać z tancami abo žyvapisam svajo žyćcio ŭ dziaŭčyny nie było i dumki.

«Ja dumała, što na tancy patrebna chareahrafičnaja adukacyja, a kab malavać — mastackaja škoła.

Mnie kazali: treba navučycca, tady ty maješ prava kimści być. Voś z-za takich stereatypaŭ stolki žyvych arhanizmaŭ pieratvaryłasia ŭ siaredniestatystyčnych abyvacielaŭ, u ludziej biez ułasnych pačućciaŭ, jakija robiać tak, jak treba, a nie tak, jak jany chočuć.

Treba — pajdu zamuž, pa raskładzie dzicia — naradžu dzicia. Ty niapravilna dumaješ, niapravilna raduješsia. A chto skazaŭ, što treba mienavita tak?» — spraviadliva ździŭlajecca Ajrys. —

Tolki ciapier zrazumieła — heta ŭsio prosta łuchta poŭnaja. Chočaš tancavać — tancuj, chočaš malavać — maluj».

«Nu davaj, budzieš šyć kaściumy dla stryptyzioraŭ»

U škole dziaŭčyna była vydatnicaj, paśla 9 kłasaŭ vyvučyłasia na švačku, adpracavała 2 hady na mahiloŭskaj «Viaśniancy», zarabiła tam svaju «maładuju hipiertaniju», nie spraviłasia sa stresam, trapiła ŭ adździaleńnie nieŭrozaŭ i syšła.

Z vytvorčaściu «nie zrasłosia». U 20 hadoŭ zastałasia biez pracy. «Visieła na šyi» ŭ baćkoŭ. Treba było dumać, čym zaniacca. Šukać pracu pryjšła ŭ kłub.

«Mianie pytajucca: «Aficyjantkaj budzieš?» Nie, nie budu. «Tancavać umieješ?» Nie ŭmieju. «A što ty ŭmieješ?» A ja šyć umieju. «Nu davaj, budzieš šyć kaściumy dla stryptyzioraŭ».

Tam ja ŭpieršyniu ŭbačyła piłon. Mnie było dziŭna, jak možna «lotać» na hetaj pałcy. Spačatku ja prosta lubavałasia. A potym na adnoj repietycyi sama zalezła na piłon žartam. Zabaŭlałasia, prykałvałasia. A ŭ hety čas za škłom stajaŭ naš chareohraf Tais. Jon zachodzić: «Mamačka, a čamu my dahetul nie tancujem? Davaj ja tabie cichieńka pastaŭlu numaročak». I pastaviŭ numar pad trek Étienne (Guesch Patti). Ja pašyła sabie kaścium, kupiła tufli na špilcy. Heta było dzivosna».

«Kali b tata byŭ žyvy i pra heta daviedaŭsia, jon by mianie prybiŭ»

Tak u žyćci dziaŭčyny źjavilisia tancy. Jana pačała pracavać u barach. Tady ž źjaviłasia i žadańnie pić ałkahol.

«U toj momant u mianie nie stała baćki, — uspaminaje Iryna. — Kali b tata byŭ žyvy i pra heta daviedaŭsia, jon by mianie prybiŭ. Ja b nie viedała prosta, jak jamu pra heta skazać. 

Mamie to padabałasia, što ja prychodžu i prynošu pa 150 baksaŭ. Kuplała šmotki… Ja prosta nie razumieła, što ja stvaraju. Jak išło, tak išło.

Potym ja pajechała ŭ Bachrejn na pracu ŭ bary. Ale tam nie spadabałasia i ja vyžyvała tolki za košt taho, što, znoŭ ža, dapamahała kamuści niešta pryšyć, padšyć. Tady ž stała bolš cyharet, bolš ałkaholu, ježa. Pačałasia charčovaja zaležnaść — kinułasia va ŭsie ciažkija. U mianie nie było miažy nidzie».

Paśla Bachrejna Mahiloŭ zdavaŭsia dziaŭčynie zanadta ciesnym i maleńkim i jana adpraviłasia šukać lepšaha žyćcia ŭ Dubaj. Uziali jaje ŭ kalektyŭ śpiavačkaj, dzie jana i paznajomiłasia z budučym baćkam svajoj dački. Jon piŭ, a Iryna piła razam ź im. Kali zaciažarała, ałkahol na čas skončyŭsia, ale źjaviŭsia znoŭ paśla rodaŭ. U 27 hadoŭ admoviła nyrka i tady dziaŭčynu sprabavali ratavać i «vyciahvać».

«Łapo Neła Stanisłavaŭna — vielmi dobry doktar, tady vyciahnuła mianie. Ale potym u mianie adbyŭsia zryŭ i tady mianie ŭžo nichto nie vyciahvaŭ. Było niemahčyma.

Ja piła sama z saboj, doma. Mama znachodziła pustyja butelki, užo dzicia razumieła, što jahonaja maci ałkahalička. Jak z hetaha vyjści było, ja nie viedała.

A ja i nie dumała, što heta drenna. Ałkahol zaŭsiody byŭ u maim žyćci. Mnie nichto nie kazaŭ, što heta drenna, na śviaty na stale zaŭsiody niešta było. Ja dumała, što ŭsie pjuć — i heta narmalna. Ja viedała, što jość ałkaholiki, ale nie zadumvałasia, što mianie tudy zaciahnie. Ja ciapier uspaminaju i mnie soramna pierad samoj saboj, jak ja ŭ kanavach lažała.

Dobra, što tady nie było pobač kahości, chto mnie narkatu b padsunuŭ. Ja b padsieła. Ja sprabavała ŭsio. Ja nie razumieła, chto ja jość, ja siabie šukała. Ałkahol davaŭ mnie svabodu. Ja tancavała i mnie zdavałasia, što ja ledź nie karaleva.

Ja nie patrebna baćkam, nikomu nie patrebna. A tut — ja vychodžu na scenu, ja ŭsim patrebna, mnie plaskajuć. I pad ałkaholem, zdavałasia, mnie lahčej, što ja raźniavolenaja, što ja lepš tancuju — karaciej, łuchta ŭsialakaja».

«Dziakujučy jozie ja pierastała pić»

Ciapier to žančyna razumieje, što ałkahalizm — heta chvaroba.

«Heta chvaroba! Heta ž strašnaja štuka! A žanočy ałkahalizm — naohuł. Zalotnikaŭ u mianie byŭ natoŭp. Zamiežnik. Ja tancuju, pryhožaja, sa mnoj viesieła, ale ja piła. I kali chtości adekvatny źjaŭlaŭsia, jon razumieŭ, što ja ałkahalička, što mianie treba pavoli «źlivać», tamu što tołku ź mianie nie budzie. Ale heta ja potym tolki zrazumieła. Heta skončyłasia dziakujučy jozie i novamu mužu».

Muž u Iryny źjaviŭsia ŭ pramym sensie vypadkova. U jaje na toj momant byli adnosiny ŭ Dubai ź vielmi zamožnym mužčynam. Ale baćki ažanili jaho ź inšaj. Na złość jamu Ira adkryła skajp i napisała pieršamu chłopcu ŭ śpisie svaich kantaktaŭ, jaki patrapiŭ pad ruku, prychilniku z restarana, i prapanavała ažanicca. A jon uziaŭ i pahadziŭsia.

«Heta było niezrazumieła što. Viasielle było, a siamji nie było, — uśmichajecca žančyna. — Paźniej my raźvialisia, ale jon dapamoh mnie ŭ toj pieryjad.

Mnie vielmi chaciełasia zajmacca johaj. Mianie čamuści tudy ciahnuła. I my ź im stali šukać, dzie atrymać adukacyju. U Maskvie znajšli škołu johi. Ja pastupiła spačatku na padrychtoŭčy kurs, a potym jašče 4 hady advučyłasia.

Muž apłaciŭ vučobu — heta vialikija hrošy. Dziakujučy jozie ja pierastała pić. Ałkahol syšoŭ z majho žyćcia. Heta atrymałasia samo saboj, biez asablivych vysiłkaŭ. Ale dypłom ja atrymlivała ŭ harsecie, tamu što moj arhanizm byŭ całkam znošany. Prablemy byli va ŭsim ciele i ŭ pieršuju čarhu — u chrybcie».

A dalej usio pajšło, jak pa maśle…

Ciapier u Ajrys usio dobra. Jana navat dumaje, što chtości dapamahaje joj zvyš i nazyvaje heta «čaroŭnaj darohaj». Jana pierahledzieła svajo žyćcio i da drennaha bolš viartacca nie źbirajecca.

Svaim prykładam jana choča pakazać i inšym ludziam, jakija sutyknulisia z prablemaj ałkahalizmu, što ź joj možna spravicca i znajści siabie ŭ spravie, jakaja sapraŭdy padabajecca. Jana raić usim jak maha bolš mieć adzin z adnym znosiny.

Svaje pośpiechi dziaŭčyna źviazvaje sa źjaŭleńniem ludziej u svaim žyćci, jakija dapamahli joj čahości damahčysia, natchniali abo padkazvali niejkuju ideju. Tak, za ideju źjaŭleńnia svajho prajekta ART No Limit jana ŭdziačnaja mastakam i ŭ pieršuju čarhu Vadzisu Krasoŭskamu. Heta jon napisaŭ u ahulny čat svajho «Pahružeńnia», što možna było b pravieści EraFest (fiestyval eratyčnaha mastactva).

I z hetaha momantu Ajrys zaharełasia. U dyjałohu z fatohrafam Vasilom Malininym naradziłasia nazva. A dalej usio pajšło, jak pa maśle… Pendźli, farby… i pałatno — hołaje cieła Ajrys.

«Kožnuju ranicu ja pračynajusia, ablivajusia vadoj i chadžu pa chacie hołaja, pakul nie absochnu — mnie kamfortna. Mnie dychać tak lahčej. Tak pračynajecca majo cieła. Čym mienš adzieńnia, tym lepš».

Na pytańnie, chto takaja Ajrys ciapier — madel ci mastačka, dziaŭčyna adkazvaje adnaznačna — mastačka.

Čytajcie taksama:

«Šuflada poŭnaja, ale kamu heta i kudy?» Piśmieńnica raskazała pra ščaście, muki tvorčaści i zapavietnyja mary

Staršynia Sajuza mastakoŭ raskazaŭ, kolki tvorcaŭ źjechała i čamu nie zrabili vystavy pra padziei 2020 hoda

Prybrali z muzieja, bo ludzi praciahvali na jaho malicca. Vykuplenyja biełarusami eskizy pralivajuć śviatło na nieviadomy raniej abraz z Čyrvonaha kaścioła

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?