Kraj.by pahutaryŭ z haspadyniaj i daviedaŭsia, jak pačuvajecca puchnaty ŭciakač i jak jon užyvajecca z novym hadavancam, jaki źjaviŭsia ŭ mižčaśsie.

Spačatku Nadzieja Fiodarava raspaviała, jak u dalokim 2014 hodzie jany zaviali rudoha kata:

— U kastryčniku 2014 hoda my z maim na toj momant budučym mužam źjechali na zdymnuju kvateru. Ja vielmi chacieła svajho kata, čamuści mienavita rudoha. Bačyła artykuł, dzie pisałasia, što haspadary rudych katoŭ žyvuć daŭžej. My stali šukać hadavanca: hladzieli na «Kufary», u haziecie, u internecie, sami pisali va Ukantakcie niejkija abjavy. Narešcie ŭ listapadzie znajšoŭsia varyjant. Ja patelefanavała cudoŭnaj žančynie, jakaja pracavała dvornikam. Jana padabrała kala śmiećcievaha kantejniera niekalkich kacianiat i šukała dla ich dom. My pajechali da jaje, i siarod čatyroch kacianiat rudy (a dakładniej, bieła-rudy) kocik byŭ adziny. Žančyna adrazu papiaredziła, što jon samy charaktarny, ale nas heta nie źbiantežyła. U toj ža viečar my adpravilisia dadomu ŭ novym składzie.

Biehiemot — bo hučna tupaŭ

Tak u domie Fiodaravych pasialiŭsia Mocia. Poŭnaje imia pušyścika — Biehiemot.

— Mianušku my jamu takuju dali, bo jon vielmi hučna chadziŭ. Nie viedaju, praŭda, čamu nie Słon, a Biehiemot, ale takija byli adčuvańni na toj momant, — śmiajecca Nadzieja.

Žančyna, jakaja znajšła Mociu, mieła racyju — kocik trapiŭsia z charaktaram. Pa słovach haspadyni, jon vielmi patrabavalny i hučny:

— Kali jon miaŭkaje, jaho niemahčyma z kimści zbłytać. Jašče Mocia vielmi lubić spać, abniaŭšy batarei łapkami. A padčas dvuch maich ciažarnaściaŭ jon zaŭsiody spaŭ na žyvociku, akuratna jaho abdymajučy i varkočučy małomu.

Jak akazałasia, rudy hareza źnikaŭ užo nie adnojčy. Za dzieviać hadoŭ Biehiemot sychodziŭ z domu try razy.

Pieršy raz jon źnik u sakaviku 2016 hoda, a ŭ mai baćki Nadziei vypadkova znajšli jaho pad baram u susiedniaj vioscy. Druhi raz jon syšoŭ užo na bolš praciahły termin — jaho nie było kala paŭhoda.

— Biehiemot znajšoŭsia ŭsio pad tym ža baram. Choć pieršapačatkovyja pošuki kala hetaha miesca vyniku nie dali. My jeździli tudy, pakidali numar telefona, ale nichto z nami nie źviazaŭsia. Potym plamieńnica muža dasłała fota, što pad baram siadzić kot, padobny na našaha. My pajechali pa jaho ŭ toj ža dzień, ale jon nie pajšoŭ da nas na kantakt. Tolki na druhi dzień užo atrymałasia jaho złavić, — uspaminaje Nadzieja.

Treciaja jaho prapaža — samaja niezvyčajnaja. Mocia źnik dzieści ŭ mai-červieni 2021 hoda. Siamja arhanizavała pošuki, jany apytvali ludziej, šukali pad užo znajomym baram — usio biezvynikova. Viartańnia puchnataha siabra čakali doŭha, ale potym stracili nadzieju.

Uvosień 2022-ha Fiodaravy vyrašyli abzavieścisia novym katom. Na žal, kaciania, jakoha ŭziali, było śmiarotna chvorym. Siamja sprabavała jaho vyratavać, vaziła da vieterynaraŭ u Minsk, ale virus pieramoh.

— U kancy červienia hetaha hoda da dziciačaha sadka, kudy my vozim małodšaje dzicia, padkinuli kaciania. Mnie stała jaho vielmi škada — jano da ŭsich biehła, ale jany adšturchoŭvali. Ja vyrašyła, što zabiaru jaho dadomu, kali dačakajecca mianie z pracy. Za dzień udałosia ŭhavaryć muža. Kali razam ź im u toj viečar my zabirali syna z sada, kacianiaci tam nie akazałasia. Vyśvietliłasia, što jaho adnieśli ŭ susiedni dvor. Znajšła jaho tam. Dačakałasia. U toj dzień, paśla ahladu vieterynara, my adpravilisia dadomu razam. Novaha žychara nazvali Kuzia.

U listapadzie hetaha hoda, paśla čarhovaj hareźlivaści Kuzi, my ŭsio čaściej i čaściej stali ŭspaminać, što Moćka byŭ bolš vychavany.

Litaralna na nastupnuju ranicu muž pajšoŭ na vulicu karmić sabaku i viarnuŭsia sa słovami: «Žonka, uhadaj, chto pryjšoŭ?». Dumak u hałavie nie było, ja navat nie mahła ŭjavić, chto moža pryjści a 7-j ranicy. Vychodžu, a tam jon — naš Moćka!

Jon byŭ mała padobny na siabie, ale jaho plama na mordačcy, jaho hołas — ni z kim nie zbłytaješ. Sam viarnuŭsia, sam znajšoŭ darohu, praz stolki času! Vyhladaŭ jon, viadoma, drenna. Było adčuvańnie, što pryjšoŭ dadomu pamirać, ale, chutčej za ŭsio, jon zachvareŭ i šukaŭ u nas dapamohi, — raspaviadaje Nadzieja.

Kocik sapraŭdy pačuvaŭsia drenna: u jaho praktyčna nie raspluščvalisia vočy, jon žudasna čchaŭ i byŭ abiazvodžany. Akramia taho, Mocia viarnuŭsia biez adnaho kłyka i praktyčna nie adkryvaŭ skivicu. U pieršyja dni jon moh tolki pić. Niebaraku advieźli da vieterynara i pačali lačyć pa atrymanych pryznačeńniach. Litaralna praz paru dzion jamu stała lahčej. Haspadary padlačyli, pamyli, adahreli Biehiemota — i jon znoŭ raśćvioŭ.

Pa słovach Nadziei, usie staryja zvyčki chvastataha lubimca nikudy nie dzielisia. Doma jon adčuvaje siabie haspadarom. Składvajecca ŭražańnie, byccam Mocia sprabuje nahnać stračanaje za čas adsutnaści: kolki jaho ni karmi — prosić dabaŭki.

Na pytańnie, jak u domie ciapier užyvajucca dva katy, dziaŭčyna adkazała, što jany nie ładziać. Pieršy čas, pakul darosłamu katu niezdaroviłasia, było spakojna, ale jak tolki jamu stała lahčej — jon pakazaŭ svoj charaktar.

Ciapier Mocia źjadaje nie tolki svaju porcyju kormu, ale i zamachvajecca na ježu Kuzi. Kuziu zaraz 8 miesiacaŭ, jon vielmi hullivy małady kot, ale Biehiemot nie pryznaje jaho hulniaŭ, rykaje, bjecca i nie padpuskaje da siabie.

— Dzieci vielmi rady, što ciapier u ich dva hadavancy. Viartańnie heta było čymści fantastyčnym, i my da hetaha času nie možam pavieryć, što takoje mahčyma. Usie, kamu my raspaviadali hetuju historyju, pytajucca, ci sapraŭdy heta naš kot. Naš, naš! My jaho ni z kim nie zbłytajem, — ź ciapłom u hołasie dadaje Nadzieja.

Čytajcie taksama:

Na pažary ŭ Babrujsku zahinuli 86-hadovaja žančyna i 18 jaje katoŭ

U Maskvie ŭratavali kata, jaki čatyry dni prasiadzieŭ u zakrytym aŭtamabili

Kot kožny dzień prychodzić u kramu i sprabuje kupić za liście rybu

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?