Ludzi, jakija lacieli z adpačynku, kažuć, što infarmacyja pra nibyta kanflikt, jakaja była pasłanaja ź Minsku kiraŭnikam kampanii Aeraporty Litvy, była iłžyvaj.

«Try hadziny nas trymali ŭ vuzkich kalidorach biez vady, prybiralniaŭ i ŭsiaho inšaha, kab pravieryć dakumenty i abšukać.

Ahlad samalota zaniaŭ kala troch hadzin. Ciapier my zastajemsia ŭ nieviadomaści, začynienyja ŭ zale čakańnia, u ahulnuju prastoru nikoha nie puskajuć. Chłopčyki z «bananami» stajać. Ale jość prybiralni i minibar. Čakajem, nichto nam ničoha nia kaža», — kaža adzin pasažyr samalota, pasadžanaha ŭ Minsku.

«Było šmat čutak. Paśla raptoŭnaha maneŭru samalota adzin chłopiec pačaŭ panikavać, schapiŭsia za hałavu.

Tolki tady my zrazumieli, čamu. Nijakaha kanfliktu nie było, da tych pavarotaŭ samalota nie było nijakich skandałaŭ, nichto ni z kim nie svaryŭsia. Tolki kali chłopiec daviedaŭsia, što my idziem na pasadku, jon zasmuciŭsia.

Nas usich pa čatyry vyvieli, sabaki abniuchali ŭsie našy rečy. Taho chłopca adviali ŭ bok, jaho rečy i vytraśli na ŭźlotnuju pałasu. My spytalisia ŭ jaho, što adbyvajecca. Jon skazaŭ, chto jon taki, i dadaŭ: «Tut mianie čakaje śmiarotnaje pakarańnie». Jon byŭ užo spakajniejšy, ale dryžaŭ. Pobač ź im uvieś čas stajaŭ aficer, i nieŭzabavie vajskoŭcy jaho prosta vyvieli», — kaža čałaviek, jaki bačyŭ padziei zblizku.

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?