Nie viedaju, ci budzie hety film, pra jaki ciapier tak šmat spračajucca ŭ Polščy, pakazany ŭ Biełarusi. Narad ci… Tut i hrošy, jak zaŭsiody… I inšyja mierkavańni mahčymyja. Ale ja b chacieŭ, kab u nas film, jaki pa-polsku nazyvajecca Pokłosie (u pierakładzie — «Nastupstvy»), kali jaho ŭsio-tki pakažuć, išoŭ pad nazvaj «Niazžataje». Taksama, pryznaju, varyjant nie najlepšy. Ale

ŭ słovie pokłosie karaniovaja častka — «kłos», što ŭ pierakładzie aznačaje «kołas». A pokłosie heta toje, što zastałosia na poli paśla ŭborki kałośsia, paśla žniva. U filmie Pasikoŭskaha heta mietafara, jakaja ŭzychodzić da samych balučych prablemaŭ polskaj nacyjanalnaj pamiaci.

Aŭtar takich znakamitych tryleraŭ, jak «Demany vajny» i «Psy», Pasikoŭski nie zdradziŭ svajoj žorstkaj maniery i ŭ novym filmie. Pra siužet.

Samy pačatak treciaha tysiačahodździa. Paśla dvaccacihadovaj adsutnaści z Amieryki pryjazdžaje ŭ Polšču, u rodnuju viosku Francišak Kalina. Jon byŭ vymušany pakinuć krainu niezadoŭha da ŭviadzieńnia nadzvyčajnaha stanovišča z-za svajoj blizkaści da dysidenckich kołaŭ.
Całkam paśpiachovy amierykanski hramadzianin, Francišak pasialajecca ŭ svajho brata Juzafa i chutka daviedvajecca, što ŭ taho składanyja adnosiny z adnaviaskoŭcami.
Akazvajecca, Juzaf zaniaty dziŭnaj spravaj, jakuju asudžajuć ziemlaki — jon vykopvaje habrejskija nadhrobnyja plity, jakimi ŭ čas vajny niemcy maścili darohi, i ŭstaloŭvaje ich u svaim poli.
Ich užo niekalki sotniaŭ, hetych macejvaŭ z nadpisami na idyšy i na iŭrycie. Francišak nie ŭchvalaje hetaha zaniatku brata, ale vielmi chutka pačynaje dapamahać jamu. Bolš za toje, u miascovym archivie jon daviedvajecca pra toje, što mnohija dobryja damy ŭ ich vioscy i ładnyja ziamielnyja nadzieły, jakimi vałodajuć ciapierašnija žychary, raniej naležali habrejam.
I, urešcie, pierad bratami raskryvajecca žudasnaja tajamnica, najstražejšaje tabu ŭ ich vioscy: akazvajecca, habrei, što tut žyli, nie byli źniščanyja niemcami — ich masavaje zabojstva było spravaj ruk adnaviaskoŭcaŭ-palakaŭ.
I samaje horkaje i ciažkaje adkryćcio:
u hetych zabojstvach aktyŭny ŭdzieł braŭ ich pamierły baćka.
Pamiž bratami adnosiny i biez taho byli napružanyja, ale hetaja viestka spravakavała žorstkuju bojku pamiž imi.
Francišak vyrašaje viarnucca ŭ Amieryku. U aŭtobusie, jaki viazie jaho ź vioski, jon daviedvajecca pra toje, što niešta strašnaje zdaryłasia ź Juzafam. Viartajecca i znachodzić jaho raśpiatym u stadole.

Nie darma Maciej Stuchr, vykanaŭca roli Juzafa Kaliny, u adnym ź intervju skazaŭ, što pierad prahladam hetaha filma nie lišniaje — vypić čarku harełki. Apošnija kadry ściskajuć horła. Chacia razumieješ, što adnaviaskoŭcy Juzafa nie mahli ździejśnić takoje. Zabić — całkam mahčyma, asabliva pa pjanaj spravie. Ale raśpiaćcie (ukrzyżowanie) čałavieka ŭ sučasnaj polskaj vioscy — reč fantastyčnaja. Tady što ž heta?

Nie viedaju, jak inšyja hledačy, a ja ŭspryniaŭ zakančeńnie filma jak mietafaru: Juzaf staŭ zbavicielnaj achviaraj za žudasnyja hrachi adnaviaskoŭcaŭ, padobna da toj, jakuju prynios Isus Chrystos. Vy, što ličycie siabie katalikami, vinavacicie habrejaŭ u raśpiaćci Chrysta? I voś ja, palak, katalik, idu na kryž za vašyja hrachi.

Ale, moža być, usie hetyja dumki i zdahadki — tolki vobraznaja patetyka. Tamu što

samaje hałoŭnaje ŭ pavodzinach Juzafa — heta toje, što jon u spravie źbirańnia habrejskich nadhrobjaŭ nie kirujecca niejkimi vysokimi mierkavańniami. Jon čysta pa-čałaviečy, na niejkim instynktyŭnym uzroŭni adčuvaje, što heta kiepska, nie pa-ludsku, nie pa-chryścijansku, kali plitami z habrejskich mohiłak vymaščanyja darohi i padvorki,
što treba naležna stavicca da pamiaci zahinułych ludziej. Jon i nie dumaje, što ŭ vioscy heta ŭsprymuć ź niepryjaźziu, jakaja pieraraście ŭ ahresiju, što jahonaja dziejnaść nie tolki prymusiła spałochacca adnaviaskoŭcaŭ z-za taho, što ŭ ich mohuć adniać pryŭłaščanaje imi ŭ hady vajny čužoje dabro (u kamunistyčny čas heta było niemahčyma, a ciapier, kali Polšča — demakratyčnaja dziaržava i siabra Jeŭrasajuza, razhlad iskaŭ sapraŭdnych spadkajemcaŭ całkam dapuščalny).
Dziejańni Juzafa nie tolki abudzili starych demanaŭ antysiemityzmu, ale i nahadali pra toje, što zdavałasia zabytym nazaŭsiody, pra što nie chaciełasia zhadvać — pra złačynstvy baćkoŭ i dziadoŭ, jakija zabili svaich adanaviaskoŭcaŭ-habrejaŭ. Ale niedzie ŭ hłybiniach sumleńnia žyła i katavała nieraskajanaść u samym strašnym hrachu.

Film Pasikoŭskaha, kaniečnie ž, prymusiŭ zhadać pra nadzvyčajna vostruju i šyrokuju palemiku, jakaja raspačałasia ŭ Polščy bolš za dziesiać hadoŭ tamu, kali vyjšła kniha amierykanskaha historyka Jana Tomaša Hrosa «Susiedzi» pra padrabiaznaści źniščeńnia (spaleńnia žyŭcom) žycharami raźmieščanaha pamiž Łomžaj i Biełastokam miastečka Jadvabne bolš za tysiaču svaich adnaviaskoŭcaŭ-habrejaŭ u lipieni 1941 hoda. I voś, jak i dziesiać hadoŭ tamu,

Polšča kipić. Adzin bok dakaraje (heta miakki vyraz) stvaralnikaŭ filma Pokłosie za antypolskaść, vinavacić u paklopie na polski narod, na polskuju viosku, zaklikaje pryhadać pra vinu pierad palakami habrejaŭ, jakija radasna sustrakali Čyrvonuju Armiju ŭ vieraśni 1939 hoda, a ŭ pavajennyja hady słužyli ŭ orhanach biaśpieki Narodnaj Polščy, byli sudździami i prakurorami, što asudžali polskich patryjotaŭ, u tym liku sałdat i aficeraŭ Armii Krajovaj. Nahadvajuć i pra toje, što byli palaki, jakija z ryzykaj dla ŭłasnaha žyćcia ratavali habrejaŭ. Ich apanienty havorać i pišuć pra nieabchodnaść uśviedamleńnia poŭnaj praŭdy polskaj historyi ź jak hieraičnymi, tak i čornymi staronkami, pra toje, što biez takoha uśviedamleńnia niemahčyma vyrvać džała antysiemityzmu, jakoje trucić rozum i siońnia.

Ksiondz-daminikaniec Tomaš Dastatni piša, što film Pokłosie — «hetaja našaja razmova polska-polskaja. Dobra, što na ŭzroŭni masavaj kultury my viadziem raźlik z našaj ciažkoj historyjaj… Hety film padobny katarsisu… Prašu tych, chto ličyć siabie chryścijanami, u svaich vystupach nie zabyvać pra nieabchodnaść relihijnaha ačyščeńnia i jadnańnia… Škada, što da hetaha času nie čutno hałasoŭ kiraŭnikoŭ našaha Kaścioła, jak heta było ŭ 2001 h. (kali razharełasia palemika pra Jadvabne i Kaścioł vystupiŭ z zaklikam da pakajańnia i prośbaj ab daravańni viny palakaŭ pierad habrejami. — SB). U mnohich katalikoŭ skłałasia ŭražańnie, što paśla śmierci Jana Paŭła II i archijepiskapa Žycinskaha (jakija vystupali za asudžeńnie antysiemityzmu. — SB) skłałasia niejkaja situacyja palitkarektnaści, jakaja biare vierch nad sumleńniem. Jak ludzi Kaścioła, my nie možam zajmacca padlikami taho, što nam vyhadna i niavyhadna, kaho my pakryŭdzim i chto hladzić na nas niadobrym pozirkam…

Jan Pavieł II kazaŭ, «što narod, jaki hublaje pamiać, pierastaje być narodam».

Važniejšaja dumka, jakaja vyvodzić film Pokłosie pa-za ramki ŭłasna polska-habrejskich adnosin.

Sapraŭdy, ci nie tady my pierastajem być ludźmi, kali hublajem pamiać pra tych, z kim žyli pobač?
Znamianalnaja ŭ hetym płanie scena na mohiłkach, dzie la mahiły baćkoŭ Juzef kidaje Franaku paprok: ty źjechaŭ u Amieryku, pakinuŭ tut maci… I kali Franak kaža, što heta ciapier nie maje značeńnia, baćki pamierli, Juzef uskidvajecca: «Moža być, dla ciabie!»

Nielha nie pahadzicca z kinakrytykam Tadevušam Sabaleŭskim, jaki napisaŭ, što tut «kluč da dramy», u hetych balučych i viečnych pa sutnaści pytańniach: ci žyvyja miortvyja ŭ našaj pamiaci? Što my možam dla ich zrabić? I kali akazvajecca, što baćki ŭ niečym vinavatyja, to ci pierachodzić hetaja vina na nas? Temy, miž inšym, pierahukajucca z paemaj Adama Mickieviča «Dziady».

U adnym ź intervju Uładzisłaŭ Pasikoŭski skazaŭ, što jamu blizki sintaizm, u jakim viaršenstvuje staražytny japonski kult prodkaŭ. Nie viedaju, nakolki sintaisckija matyvy natchniali režysiora. Ale samaje nievierahodnaje ŭ filmie — adčuvańnie, što habrejskija macejvy całkam naturalna, biez usialakaj simvoliki stanoviacca svajho rodu siamiejnaj pamiaćciu dla zvyčajnaha palaka, narmalnaha katalika.

Sapraŭdy, cieni svaich i čužych prodkaŭ sustrelisia, pieraplalisia i ciapier žyvuć, isnujuć u prastory ahulnaha sumleńnia i pamiaci.

Tak, zastałosia pokłosie, to samaje niazžataje ŭ polskaj historyi, u polskim žyćci. Ciažkaje, trahičnaje. Ale palaki mužny narod. Jany imknucca hladzieć praŭdzie ŭ vočy.

* * *

Razvažajučy pra Pokłosie, pra hramadskija bury i palemiki, jakija supravadžajuć hety film, u katory raz dziŭlusia i zachaplajusia nacyjanalnym tempieramientam palakaŭ, ich nieabyjakavaściu da ŭłasnaj historyi, jak daŭniaj, tak i samoj što ni na jość sučasnaj. Voś nacyja, u jakoj sprečki ŭ kryvi! Nie zaŭsiody, viadoma, jany išli na karyść. Ja maju na ŭvazie, kažučy pa-polsku, tyja bałagany, jakija sudziejničali nacyjanalnym katastrofam. Ale kali kazać pra pošuki šlachoŭ, pra nievierahodnuju ščyraści i adkrytaść u sprečkach ab nacyjanalnaj historyi, ab sučasnym stanie hramadstva, to tut, zdajecca, palakam niama roŭnych.

Voś i sučasnaje polskaje kino nastojliva ŭryvajecca ŭ samuju nadzionnuju prablematyku hramadstva. Dvaccać hadoŭ tamu, kali Polšča stała niezaležnaj demakratyčnaj dziaržavaj, dla palakaŭ vielmi važna było adnavić staronki svajoj hieraičnaj historyi, prypaści da žyvatvornych krynic nacyjanalnaj kłasiki. Źjavilisia filmy, u asnovie jakich byli ramany Hienryka Siankieviča, paezija Mickieviča. A voś zaraz pryjšło toje, što ŭ krytycy nazyvajuć «kino palityčnych turbotaŭ», pa anałohii z «kino maralnych turbotaŭ» 1960–1970-ch hadoŭ, simvałami jakoha byli Kšyštaf Kiaśleŭski i Kšyštaf Zanusi.

Voś tolki nazvy filmaŭ, jakija jašče nie vyjšli na ekran, ale pra jakija ŭžo spračajucca.

«Valensa» — film Andžeja Vajdy, užo źniaty. Ciapier idzie mantaž, karcina źjavicca na ekranach viasnoj budučaha hoda.
Staŭleńnie da byłoha lidara «Salidarnaści», jaki źmianiŭ na prezidenckim pastu Vojcacha Jaruzielskaha, u polskim hramadstvie daloka nie adnaznačnaje. Jašče znakamity dramaturh i piśmieńnik, viadomy ŭ nas hałoŭnym čynam jak aŭtar pjesy «Antyhona ŭ Ńju-Jorku»,
Januš Hłavacki nie napisaŭ scenaru, jak na Vajdu ŭžo abrynulisia paproki ŭ tym, što jon choča zrabić film, jaki prasłaŭlaje Valensu, niešta kštałtu prycharošanaha pomnika jamu.
Režysior viedaŭ, što padobnyja abvinavačvańni buduć, i hodna adkazaŭ na ich: jamu nie padabajucca sproby źmienšyć rolu Valensy ŭ historyi sučasnaj Polščy, jaho krytykaŭ nie było vidać, kali toj ŭzdymaŭ ludziej na Hdańskaj vierfi. Razam z tym
Vajda śviadoma abmiežavaŭ dziejańnie filma 1989 hodam, kali «Salidarnaść» pryviała Polšču da pieršych demakratyčnych vybaraŭ, paśla jakich pačałasia novaja historyja polskaj dziaržavy.
Dalejšaje — historyja niaŭdačy Valensy, jakaja, mahčyma, zasłuhoŭvaje asobnaj hutarki.
Druhi film, pra jaki idzie šum u Polščy, nazyvajecca «Smalensk».
Ja dumaju, nie treba tłumačyć čytaču, pra što jon. Viadoma, pra katastrofu samalota, jakim lacieŭ dva hady tamu prezident Lech Kačyński ź vialikaj hrupaj polskich palitykaŭ i čynoŭnikaŭ vyšejšaha ŭzroŭniu. Režysior Antoni Kraŭzie jašče i zdymać nie pačaŭ, a žarści ŭžo raskalilisia. Znakamity akcior Maryjan Apania, jakoha pradkazvali ŭ vykanaŭcy hałoŭnaj roli — prezidenta Lecha Kačyńskaha, admoviŭsia ad udziełu ŭ filmie. Vonkava vielmi padobnamu na zahinułaha prezidenta,
Apaniu pradkazvali ŭ vypadku zhody na rolu pieratvareńnie ŭ žyvy abraz dla častki polskaha hramadstva, jakaja aktyŭna mahła padtrymać jaho kandydaturu na prezidenckich vybarach. I heta byŭ by ŭžo nie Maryjan Apania, a ŭvaskresły Lech Kačyński.
Ale admova akciora była vielmi rašučaj. Jon zajaviŭ, što nie žadaje ŭdzielničać u palityčnych śpiekulacyjach, majučy na ŭvazie, što ŭ scenary viadziecca pra arhanizavany zamach. A miž tym atmaśfieru čakańnia filma padahrajuć i źviestki, što trapili ŭ druk, pra kadry, jakimi jon pavinien pačacca: hustaja imhła, tuman, ź jakoha pastupova vystupajuć častki raźbitaha samalota…
Palaki ź nieciarpieńniem čakajuć i inšyja chvalujučyja ich filmy — pra Jadvabne, pra varšaŭskaje paŭstańni 1944 h., pra Vesterplate,
dzie polskaja armija ŭpieršyniu sčapiłasia z hitleraŭskim našeściem, pra pałkoŭnika Hienieralnaha štaba Uzbrojenych sił Narodnaj Polščy Ryšarda Kuklinskaha, jaki staŭ supracoŭnikam amierykanskaj vyviedki, a ŭ demakratyčnaj Polščy abvieščany hierojem (u Varšavie jość jaho muziej). Možna ŭjavić sabie, jakija vakoł ich raspačnucca palemiki.

* * *

I jak na hetym fonie panyła i bajaźliva vyhladaje naša Biełaruś.

Chto pavieryć u toje, što biełarusy nie chočuć bačyć svaju sučasnuju historyju na kinaekranach? Tym bolš što siužetaŭ, jakija hłyboka chvalujuć, siužetaŭ sapraŭdy dramatyčnych u nas nie mienš, čym u palakaŭ.
Čamu žyvy Lech Valensa (daj Boh jamu jašče doŭhich hadoŭ žyćcia) moža pryjści ŭ kinateatr i pahladzieć film pra siabie?
I čamu ŭ nas nie moža być źniaty film «Paźniak»?
Film, u jakim była b adlustravanaja drama šyrokaha i zhasłaha narodnaha ruchu da svabody, drama jahonaha lidara.
A tryler «Eskadron śmierci» pa svajoj napružanaści, całkam vierahodna, moh by pierasiahnuć smalenskuju dramu.
Ź jakim zatojenym dychańniem hledačy ŭziralisia by ŭ vobrazy ludziej, jakich bačyli žyvymi, — prem'jer-ministra Hančara, ministra ŭnutranych spraŭ Zacharanki, žurnalista Zavadskaha, imknulisia b zrazumieć, čamu mienavita tak — trahična — skłalisia ich losy.
A jakimi anšłahami, biezumoŭna, supravadžaŭsia b mastacki film «Płošča»?
Chiba nie hieroi i achviary samaj sapraŭdnaj dramy Sańnikaŭ, Niaklajeŭ, Statkievič, inšyja hramadskija dziejačy, narešcie, chiba nie hieraičnyja i adnačasova achviarnaja zvyčajnyja minčuki — rabočyja, studenty, lekary, nastaŭniki, navukovyja rabotniki, jakija pryjšli na płošču Niezaležnaści 19 śniežnia 2010?
My mahli b ubačyć i praliki apazicyi, i baraćbu samalubstva, luboŭ i nianaviść, i, viadoma, strach i žorstkaść ułady, jaje, spadziajusia na dychtoŭny scenar, nieadnaznačnyja vobrazy — ad ministra MUS i kamandzira śpiecnaza da Samoha, niepasrednaha kiraŭnika «apieracyi».
Čamu palaki mohuć hladzieć filmy pra siabie, svajo ciapierašniaje žyćcio i niadaŭniuju historyju, a my pazbaŭlenyja hetaha? Ci pradstaŭlenaje žyćcio ciapierašniaj Biełarusi, jaje sapraŭdnyja prablemy na kinaekranach?
«Naiŭnyja pytańni, — čuju ŭ adkaz. — U nas siońnia dyktatura. Chto ž dazvolić zdymać takija filmy?»

U mianie jość strečnyja pytańni. Moža być, zaŭtra my budziem pytacca dazvołu chadzić pa vulicach, lubić svaich dziaciej i dychać?

Zrešty, narod, jakomu pa barabanie zabarona na zvalnieńni z pradpryjemstvaŭ, jaki aznačaje viartańnie da rabstva na pačatku XXI stahodździa, moža pahadzicca i z hetym. I sapraŭdy, navošta nam filmy pra ciapierašniuju Biełaruś, kali pa krainie iduć Radziviły?

Sapiehi i Radziviły, blask staroha mahnactva i šlachieckija tradycyi zaklikanyja siońnia dekaravać aŭtarytarny režym. Radziviły — pra heta možna kolki zaŭhodna.
Hrošy znojducca i na filmy, i na darahija albomy, i navat na niazhrabnuju restaŭracyju zamkaŭ, u jakich na VIP-pryjomach tančać i pjuć tonkija viny vysokapastaŭlenyja čynoŭniki ŭ kampanii z nuvaryšami, łoviačy kajf ad zapanibractva z uładaj.
Niaśviž-life — voś susalnaja vizitoŭka ciapierašniaj Biełarusi, voś kino, jakoje nam prapanujuć hladzieć biez kanca.

A vy ž, musić, chočacie pajści na film pra sud nad dvuma viciebskimi chłopcami i ich stratu? Ale takija filmy zdymajuć siońnia ŭ Polščy.

Minsk — Varšava

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?